W
połowie lutego Resovia zaczęła walkę, na poważnie, o mistrzowski tytuł. Już na
samym początku los postawił na drodze podopiecznych Andrzeja Kowala jedną z
najlepszych drużyn Polski i Europy – Skrę. Bardzo przeżywałam mecze, zwłaszcza,
że w międzyczasie musiałam przygotowywać się do sesji. Paulina często
przebywała poza domem, żeby umożliwić mi skupienie się na nauce.
Oczami Pauliny:
-Paulina, przyjdzie na mecz może
Twoja koleżanka? – zagaił mnie trener.
-Nie wiem, ma kupę nauki –
odpowiedziałam. – A coś się stało?
-Nie, ale po prostu jak będzie na
trybunach, to Jochen zagra wtedy lepsze spotkanie.
-Tylko musisz wiedzieć, że oni nie
są razem.
-Jak to? Często spędza u Was
wieczory.
-Pomaga jej w nauce na studiach.
Aga studiuje germanistykę, Jochen jej pomaga. Zobaczymy na ile skutecznie,
dzisiaj ma pierwszy egzamin.
Trening przebiegał spokojnie.
Chłopaki trochę się wygłupiali, ale też skupiali się na ćwiczeniach, które
„zalecał” im trener. Wtem na boisko wbiegła Aga.
-Zdałam na sześć – krzyknęła i
wbiegła wprost w moje objęcia.
Uśmiech nie schodził jej z twarzy.
Jeden z najtrudniejszych egzaminów zdała najwyżej spośród wszystkich innych
studentów. Kątem oka widziałam, że Jochen jest trochę załamany, że to nie do
niego pobiegła. Ale wiedziałam, że oboje coś kombinują.
-Dziękuję Wam za to, że
przyszliście – powiedział po dwóch godzinach Kowal. – Możecie teraz iść do
szatni.
-A co to? Nie ma dzisiaj „odprawy”?
– zapytał Igła.
-Dziś wyjątkowo Wam odpuszczę –
odpowiedział szkoleniowiec.
Na boisku został Grzesiek.
-Paulina, chciałem Cię przeprosić –
wydukał. – Źle zrobiłem, ale po prostu miałem nadzieję, że między nami może coś
wyjść. Bo widzisz, podobasz mi się..
Spojrzałam na Agę – dusiła się ze
śmiechu. Kiedy Kosa popatrzył na nią, udawała bardzo zainteresowaną swoim
indeksem.
-I to chyba tyle – rzucił i udał
się do szatni.
-Co
dzisiaj wieczorem robimy? – zapytałam Pauliny. – Bo w sumie można byłoby coś
zorganizować.
Nagle
zza rogu wyskoczył Grzesiek. Wziął Paulinę na bok.
Oczami Pauliny
-Może w ramach przeprosin dasz się
zaprosić na kolację? – zapytał Kosa.
-Wiesz, nie mam ochoty – rzuciłam
ozięble. – Muszę zająć się jeszcze papierami – wskazałam na teczkę.
Tak naprawdę nie czułam potrzeby
się z nim spotykać. Za wiele się działo w ostatnim czasie, musiałam od tego
wszystkiego odpocząć. Po chwili przyszedł Piotrek.
-Może dasz się wyciągnąć na pizzę?
– zaproponował. – Idę ja, Igła, Grzyb, Dobrowolski.
-A będzie Aśka? – spytałam tak
podświadomie.
-Nie, nie będzie. To co? Mogę po
Ciebie wpaść?
-Oczywiście. O której?
-O 17.
-Super. To do później.
Stałam
dalej na korytarzu i patrzyłam na mijające sylwetki siatkarzy. Jednak Jochen
dalej nie wychodził z szatni, zaczęłam się denerwować, że coś się stało. Wyszedł
ostatni i spojrzał na mnie nietęgim wzrokiem. Złapałam go za dłoń, w ostatnim
momencie.
-Cześć
– powiedziałam cicho.
-Cześć
– odpowiedział i próbował wyrwać swoją dłoń z mojego uścisku.
-Przepraszam,
że nie przybiegłam do Ciebie pierwszego, ale..
-Spieszę
się. Pa.
Poczułam
jak świat wiruje mi przed oczami. W głowie miałam szum, przed oczami mroczki.
Niespodziewanie upadłam na ziemię, uderzając w nią mocno głową. Straciłam
kontrolę nad swoim ciałem. Ocknęłam się dopiero w…
dropofwater
Jest świetny!
OdpowiedzUsuńCzekam na dalszą częsc!
Zapraszam na nowy rozdział na http://hope-is-the-only-thing-i-have.blogspot.com
OdpowiedzUsuńPS. Zaczęłam czytać wczoraj twojego bloga i spodobało mi się. Mam nadzieję że szybko nadrobię wszystkie rozdziały i będę na bieżąco! :)
Matko, ale mam nadzieję, że Paula będzie z Piotrkiem, a Aga pogodzi się z Jochenem (chyba, że coś mi się pomyliło i on nie jest na nią zły). Rozdział świetny, w sumie tak jak całe opowiadanie. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. + oczywiście, że będę Cię informowała na bieżąco. :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział! Strasznie podoba mi się twój styl pisania :) Czekam z niecierpliwością na kolejny :D
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam na nowego bloga http://the--past--in--the--future.blogspot.com/Liczę się z każdą opinią! :)Pozdrawiam ;>
nowość na http://anielskaa.blogspot.com/. zapraszam serdecznie i życzę miłej lektury.
OdpowiedzUsuńNa http://walcz-o-mnie.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział :) Zapraszam :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy rozdział na: http://walcz-o-mnie.blogspot.com/ Pozdrawiam :)
UsuńOO nadrobiłam cały blog dzisiaj i bardzo mi się podoba ,bo po pierwsze jest Jochen po drugie Pit i po trzecie jest barrdzo fajny styl pisania ,taki luźno-prosto -inny. Chciałabym zaprosić serdecznie również na volleyball-inspiratioon.blogspot.com Pozdrawiam //Annie
OdpowiedzUsuńNo hej hej hej hej hej! Wlasnie dodalam nowy nowiutki nowiusienki ozdzial wiec...informuje cie o tym! :D
OdpowiedzUsuńhttp://mikasa-i-gra.blogspot.it/2013/04/rozdzial-8.html
Papaszki i buziaczki!
http://volleyball-inspiration.blogspot.com/ zapraszam na piąteczkę :)
OdpowiedzUsuńXIII- http://dzikaprzygodazsiatkowka.blogspot.com/ ;)
OdpowiedzUsuń